"Kocury" wróciły do
domu
17.07.2007
W niedzielę, 15 lipca, nasze "Kocury" (bo taką nazwę
przyjęła pierwsza grupa obozowiczów z naszej Gminy) wróciły szczęśliwe
z pełnego wrażeń i emocji obozu harcerskiego w Pobierowie, który
rozpoczął się dwa tygodnie temu. Hufiec ZHP Łagiewniki, będący właścicielem
obozowiska w Pobierowie zadbał wraz z naszą kadrą, o to by
dzieciakom nie brakowało atrakcji.
Nasze "Kocurki" miały między innymi do dyspozycji
rowery, na których zwiedzały uroczą okolicę np. słynną ścianę
kościoła w Trzęsaczu, stół do ping-ponga, ściankę wspinaczkową
oraz kino domowe. Wielką frajdą była również wycieczka do Międzyzdrojów.
Niestety, na co mogli narzekać obozowicze to pogoda, która nie szczędziła
im obfitych opadów deszczu. Ale, jak to mówią, nie ma tego złego,
co by na dobre nie wyszło. Dzięki niesprzyjającym warunkom
pogodowym dzieci mogły nauczyć się samodzielności i
"przetrwania" w trudnych warunkach. Jednak mimo nie zbyt
sprzyjającej aury humory dzieciakom dopisywały a silne wiatry i
deszcz nie przeszkodziły w aktywnym wypoczynku. W trakcie obozu do
naszych dzieci przyjechał sekretarz gminy Bolesław Stochmal i Anna Kłys
kierownik GOPS. Przywieźli oni każdemu z uczestników
przeciwdeszczowe kurtki i gumowce, zakupione przez Urząd Gminy oraz
przekazali paczki z ciepłą odzieżą od rodziców. Przedstawiciele
samorządu zapoznali się z warunkami obozowymi, uczestniczyli w zajęciach
przygotowanych przez naszą kadrę, spotkali się także z komendantem
całego obozu. Przy okazji warto dodać, że Wójt Gminy ufundował
uczestnikom obozu, na wszystkich turnusach, kolorowe czapeczki z
herbem Gminy Dobromierz.
Nasze dzieci, ze względu na pogodę, spędzały czas głównie w
obozie, gdzie organizowali liczne "szyszkoteki". Odbył się
również Festiwal Piosenki Obozowej, przy współudziale podobozu z
Oleśnicy, podczas którego szukali ukrytych talentów, i jak się
okazało nasze "Kocury" były najlepsze - zajęły I
miejsce. Nie zabrakło też licznych wypraw nad morze, które były
szczególnym przeżyciem dla tych, którzy widzieli Bałtyk po raz
pierwszy. Ostatnie dni były dla naszych dzieci bardziej łaskawe i
dzięki pięknej pogodzie mogli niemalże całymi dniami grasować po
plaży.
Zdaniem dzieciaków, potwierdzają to także opiekunowie, na obozie
było "całkiem fajnie" i nasze "Kocury" chętnie wybrałaby
się tam ponownie.

|