Sołtys pod lupą: Jugowa
02.02.2011
Czas na kolejne podsumowanie pracy sołtysa mijającej kadencji.
Dziś na tapetę bierzemy Czesława Kozę - szefa Jugowej, który już
od 16 lat pełni funkcję sołtysa wsi.
- Sołtysem Jugowej jestem od 1995 roku - wtedy to po raz pierwszy
mieszkańcy powierzyli mi tę zaszczytną funkcję, którą pełnię
do dziś. Jak będzie dalej - nie wiem - przyznaje sołtys.
Jugowa ma na swoim koncie niemało inwestycji. Dzięki zaangażowaniu
Czesława Kozy mieszkańcy m.in. korzystają z nowego chodnika przy kościele,
dzieci z placu zabaw czy wyremontowanej świetlicy wiejskiej.
- Staram się, by mieszkańcom uatrakcyjnić nieco życie, czemu świetnie
sprzyjają wszelkiego rodzaju imprezy. Jedną z najważniejszych było
700-lecie Jugowej. Co roku mieszkańcy uczestniczą w spotkaniach opłatkowych
i biorą czynny udział w dożynkach. Nasze wieńce pokazywane były
nawet na Dolnośląskich Świętach Plonów - mówi z dumą Czesław
Koza.
Jak sam przyznaje mieszkańcy przychodzą do niego z wieloma
problemami, a on sam robi wszystko, by je rozwiązać. To różne
problemy - typowe bieżące sprawy dotyczące funkcjonowania wsi, a
nawet i konflikty między mieszkańcami, które Czesław Koza chce zażegnać.
Sam niemal codziennie wychodzi na spacer po wsi, by zwyczajnie doglądać
czy aby na pewno wszystko jest w należytym porządku. Jak trzeba
bierze rower czy samochód i jedzie do mieszkańców z pomocą. Jak
trzeba bierze kosiarkę i kosi tereny wokół byłej szkoły czy kościoła.
Był niejednokrotnie doceniany jako sołtys - do najważniejszych
wyróżnień może zaliczyć gratulacje, jakie otrzymał od
Wicewojewody Dolnośląskiego Zdzisława Średniawskiego.
- Mieszkańcy Jugowej są bardzo zmobilizowani, otwarci i aktywni.
To bardzo zgrana wieś, tym łatwiej z takimi ludźmi osiągać
sukcesy - przyznaje.
Jakie plany Czesław Koza ma na następną kadencję, jeśli
przyjdzie mu ją znowu pełnić?
- Skupiłbym się na uatrakcyjnieniu wsi dla dzieci i młodzieży.
Bardzo się cieszę, że mają już do dyspozycji plac zabaw, ale to
nie koniec potrzeb. Chciałbym udoskonalić boisko w parku, by przyciągało
ono najmłodszych, planuje także zorganizowanie w tym roku Dnia
Dziecka - wymienia.
To jednak nie wszystkie plany. Sołtys na liście potrzeb ma także
czyszczenie rowów, budowę chodników, a nawet podjęcie inicjatywy,
by na krzyżówce w Jugowej powstało rondo, bo jak przyznaje, za często
dochodzi tam do kolizji. O tym czy będzie miał okazję plany te
zrealizować, zadecydują mieszkańcy już 4 lutego br.
|