|
"Pierwszy raz przy pełnym
takielunku biorę ster i trzymam kurs na wiatr" - tak
śpiewali wszyscy uczestnicy tegorocznego wypoczynku w
Niesulicach, którzy w niedzielę w godzinach popołudniowych
powrócili z 10 - dniowego obozu żeglarskiego
zorganizowanego w Harcerskiej Bazie Obozowej Hufca ZHP Świdnica
nad jeziorem Niesłysz.
Uśmiechnięci, pełni wrażeń i ze łzami
w oczach żegnali kierownika grupy - druha Grzegorza
Michalaka, który przez cały wypoczynek czuwał nad nimi,
realizując wspólnie program obozu. Młodzi adepci, pod
okiem prawdziwych wilków morskich, zdobywali wiedzę niezbędną
dla każdego początkującego żeglarza, zapoznali się z
regulaminami i przepisami obowiązującymi w żegludze,
zasadami bezpieczeństwa na pokładzie jachtu, podziałem na
wachty, klarowaniem łodzi. Nauczyli się prowadzenia jachtu
na obrany kurs, pracy na cumach, odpowiedniego zachowania
podczas wywrotki łodzi oraz poznali różne nazwy wiatrów.
Uczestnicy odbyli również sprawdzian umiejętności pływackich.
Wielu obozowiczów pierwszy raz w życiu miało możliwość
wsiąść na łódkę i poczuć wiatr
w żaglach. Czy tylko żeglarstwo? O nie! Były śluby
obozowe, wesela, zabawy harcerskie, śpiewy przy ognisku i
wiele innych atrakcji.
Obóz trwał jak zwykle za krótko. Pogoda w
tym roku wyjątkowo dopisywała, więc chciałoby się pożeglować
dłużej. Niestety, to, co dobre, szybko się kończy.
Jak widać taka forma wypoczynku młodzieży
przypadła do gustu i należałoby ją w kolejnych latach
kontynuować.
|