WIADOMOŚCI

To, co dobre, szybko się kończy!


13.08.2013

  

"Pierwszy raz przy pełnym takielunku biorę ster i trzymam kurs na wiatr" - tak śpiewali wszyscy uczestnicy tegorocznego wypoczynku w Niesulicach, którzy w niedzielę w godzinach popołudniowych powrócili z 10 - dniowego obozu żeglarskiego zorganizowanego w Harcerskiej Bazie Obozowej Hufca ZHP Świdnica nad jeziorem Niesłysz.

Uśmiechnięci, pełni wrażeń i ze łzami w oczach żegnali kierownika grupy - druha Grzegorza Michalaka, który przez cały wypoczynek czuwał nad nimi, realizując wspólnie program obozu. Młodzi adepci, pod okiem prawdziwych wilków morskich, zdobywali wiedzę niezbędną dla każdego początkującego żeglarza, zapoznali się z regulaminami i przepisami obowiązującymi w żegludze, zasadami bezpieczeństwa na pokładzie jachtu, podziałem na wachty, klarowaniem łodzi. Nauczyli się prowadzenia jachtu na obrany kurs, pracy na cumach, odpowiedniego zachowania podczas wywrotki łodzi oraz poznali różne nazwy wiatrów. Uczestnicy odbyli również sprawdzian umiejętności pływackich. Wielu obozowiczów pierwszy raz w życiu miało możliwość wsiąść na łódkę i poczuć wiatr
w żaglach. Czy tylko żeglarstwo? O nie! Były śluby obozowe, wesela, zabawy harcerskie, śpiewy przy ognisku i wiele innych atrakcji.

Obóz trwał jak zwykle za krótko. Pogoda w tym roku wyjątkowo dopisywała, więc chciałoby się pożeglować dłużej. Niestety, to, co dobre, szybko się kończy.

Jak widać taka forma wypoczynku młodzieży przypadła do gustu i należałoby ją w kolejnych latach kontynuować.

 

   

|  do góry  |